magnify
Home Bezpieczeństwo Trojan w AppStore
formats

Trojan w AppStore

Your ads will be inserted here by

Easy AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Jeśli wśród bogatych zasobów AppStore trafiliście ostatnio na aplikację „Find and Call” i postanowiliście ją zainstalować to prawdopodobnie właśnie podzieliliście się z twórcami swoją książką adresową. A że twórcy bynajmniej nie zamierzają trzymać jej w skarpecie, tylko raczej planują spieniężyć swoją zdobycz to całkiem możliwe, że wasze kontakty krążą już na czarnym rynku.

Applowscy specjaliści od zabezpieczeń i dopuszczania aplikacji po przeprowadzeniu rygorystycznych testów jakości przepuścili bez zająknięcia tego rodzynka. To już kolejny raz kiedy Apple jako firma chwaląca się wspaniałymi zabezpieczeniami daje ciała i wpuszcza do swojego rezerwatu dzikie zwierzęta. Najlepsze w tym wszystkich jest to, że mieszkańcy są tak pewni swego bezpieczeństwa, że nie zwracają uwagi nawet na podstawowe zasady bezpieczeństwa. „Bo przecież na Maki nie ma wirusów”. A tu niespodzianka bo jednak są.

Aplikacja o której mowa bez większego problemu i bez naszej świadomości wysyła naszą książkę adresową w świat, gdzie czekają już ludzie którzy mają konkretne plany do czego te informacje wykorzystać. Raczej nie planują wykorzystać ich do zaprowadzenia „Pokoju na świecie”. Czy aplikacja robi coś jeszcze tego na obecną chwilę nie wiadomo, ale pewnie szybko się dowiemy jeśli kryje jeszcze jakieś niespodzianki.

Wiadomo, że każdej firmie mogą się zdarzyć potknięcia. Jednak w przypadku firmy Apple możemy raczej mówić o przywaleniu piszczelem w betonowy kant zakończony bolesnym upadkiem na pysk. Podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej a świetnym tego przykładem może być historia Charlie’go Miller’a który znalazł poważny błąd pozwalający przemycić do AppStore aplikację z niebezpiecznym kodem. Samouwielbienie Apple było jednak na tyle duże, że zamiast podziękować chłopakowi zignorowali całkowicie informację. Do czasu kiedy Charlie postanowił udowodnić im, że to co mówi jest prawdą. Wrzucił więc nieszkodliwą aplikację wykorzystującą znalezioną przez siebie lukę w oprogramowaniu Apple i ponownie poinformował o tym firmę. W nagrodę jego konto zostało zablokowane. Nie tak się chyba dziękuje ludziom którzy ratują Twój tyłek prawda??

 
Komentowanie nie jest możliwe  comments